Umarł król! Niech żyje król!
Amadea to bardzo kapryśne stworzonko. Swoje upodobania do programów/rozwiązań technologicznych zmieniam częściej niż kochanków
(porównanie z rękawiczkami wypada kiepsko, bo mam jedną parę już od kilku lat
)
Enlightenment było cacy, aż ostatnio ktoś na Koczowisku rzucił hasłem xgl (no pisałam już przecież, że ja generalnie z wszelkimi nowinkami to za murzynami jestem). No to teraz hulam sobie po desktopach i patrze coby tu przetestować z tych trójwymiarowych bajerów – coś wygląda na to, żebędę miała nowe ulubione biurko…
Nie mówiłam, że jestem pies na bajery?
Potem w codziennym życiu i tak nie używam, ale co tam, opcje muszą być, w końcu na coś muszę ten czas po pracy marnować. A cóż lepszego niż dwa tygodnie na instalowanie theme’ów, dobieranie tła i dokonfigurowywanieróżnych opcji.
Możecie oczekiwać kolejnych wieści z tego frontu w najbliższym czasie.
Ale dzisiaj pójdę na basen, naprawdę… obiecuję…

Napisz odpowiedź